26 lipca 2017 r., wydanie nr: 17098. Imieniny: Anna, Grażyna, Mirosława   Startuj z nami 
 
Słowo - strona główna
Szukaj:   +zaawansowane  
 
 
 
 Słowo > Telesłowo

Wytańczyła miłość

Fot. TVN

Fot. TVN

Od jakiegoś czasu wciąż szepcze się o Kasi Cichopek i jej..., no właśnie - chłopaku czy - nie chłopaku. Między nią a jej tanecznym partnerem Marcinem Hakelem iskrzy. Zdjęcia splecionych dłoni i słodkich pocałunków mówią same za siebie, chociaż sama Kasia na jego temat milczy.

Ostatnio przybyło pani obowiązków, bo dołączyła pani do ekipy roztańczonych gwiazd. Dużo czasu spędza pani na próbach do programu „Taniec z gwiazdami”?

- Dużo, dziennie są to trzy, cztery godziny. Ale na szczęście mogę pogodzić bez problemu wszystkie obowiązki. Tak się wszystko szczęśliwie poukładało, że mogę dużo czasu poświęcić na próby.

Co się pani tam najbardziej podoba?

- Wszystko (śmiech)!!!

A może coś panią zaskoczyło?

- Najpierw myślałam, że drzemie we mnie dusza latynoska, ale okazało się dużo lepiej tańczę standard. Jedno i drugie mnie super bawi, ale lepiej czuję się w rumbie lub cza-czy niż na przykład w salsie.

Czym jest dla pani taniec?

- To coś nowego, odkrywam go. Staram się znaleźć w tym pasję i wszystko co dobre. Nigdy wcześniej nie uczyłam się tańczyć, zatem można powiedzieć, że jestem absolutnym nowicjuszem (śmiech).

Podobno próby do programu są bardzo wyczerpując. Piotr Gąsowski schudł kilka kilogramów.

- Dlaczego ja nie chudnę? Ja tylko więcej jem (śmiech). Nie zauważyłam żeby moja waga spadła, ale za to ciało mi się trochę zmieniło, nabrało formy. Natomiast wagowo jest bez zmian, może mięśni mi przybyło (śmiech).

Zauważyła pani jakieś inne zmiany?

- Tylko pozytywne. Mam więcej dobrej energii, nie jestem tak szybko zmęczona jak kiedyś. Mogę dużo więcej zrobić. Po prostu w zdrowym ciele zdrowy duch.

Czy po zakończeniu programu będzie pani tańczyć?

- Bardzo bym chciała, może już nie publicznie tylko dla siebie samej. Może znajdę partnera, który będzie podzielał moją pasję. Przy okazji będzie na tym samym poziomie co ja i razem będziemy mogli spędzać wole chwile tańcząc.

A jak się sprawdza obecny partner?

- Jest najlepszy na świecie!

Czyli?

- To bardzo kulturalny człowiek, i co bardzo ważne, jest świetnym pedagogiem. Szanuje wszystkie moje zajęcia i to, że czasem jestem zmęczona, mam gorszą formę, czasem jestem przeziębiona. Albo jak to kobieta „tak jakoś mi się nie chce”. Jest bardzo wyrozumiały i... mogłabym tak jeszcze długo (śmiech).

Już niedługo widzowie „M jak miłość” zobaczą scenę, w której Kinga oznajmi swojemu ojcu, że wyjeżdża na rok do Anglii. Czy to oznacza, że nie zobaczymy pani w serialu?

- Tak naprawdę to nie mam pojęcia co dalej ze mną będzie. Nie wiem dlaczego mam wyjechać i na jak długo, i czy w ogóle wyjadę. Jednak rzeczywiście przez jakiś czas nie będziemy się widzieć. Ale myślę, że będzie to z korzyścią dla postaci i dla mnie prywatnie. Widzowie zatęsknią za Kingą, a Kasia Cichopek będzie mogła zająć się na przykład pisaniem pracy magisterskiej (śmiech).

Czyli priorytetem dla pani jest teraz pisanie pracy magisterskiej? A może jest to nadal serial lub „Taniec z gwiazdami”

- Wszystko jest dla mnie ważne i wszystko staram się robić na 100 procent.

Jaki jest temat pani pracy magisterskiej?

- Piszę o tym, jak lęk wpływa na pogląd postmodernistyczny lub newage. Temat brzmi dziwnie, ale interesuję się filozofią i postmodernizmem, a także tym jak ludzie myślą na przestrzeni wieków. Chciałam zbadać, jaki ma na to wpływ psychologiczna zmienna, czyli w tym przypadku - lęk.

Rozmawiała Anna Woźniak



[wersja do druku]

Nr wydania: 16945, data dodania: 05-12-2005 , mutacja: ABC , wyświetlenia: 9260

< wróć

linia

Komentarze:

na razie brak, twój może być pierwszy.

więcej komentarzy >


Copyright "Słowo"