07 wrzesnia 2010 r., wydanie nr: 17098. Imieniny: Regina, Marek, Ryszard   Startuj z nami 
 
Słowo - Kielce
Szukaj:   +zaawansowane  
 
|   Wiadomości   |   Sport   |   Forum   |   Archiwum   |
 
 
 Słowo > Kielce

Parasole stoją dokładnie na środku ulicy Sienkiewicza

Uwaga! Piwo na drodze

Ogródek piwny usytuowany jest pośrodku wyremontowanej ulicy Sienkiewicza

Ogródek piwny usytuowany jest pośrodku wyremontowanej ulicy Sienkiewicza

Fot. Ł. Zarzycki

KIELCE. - Kto się na to zgodził? Na samym środku wyremontowanej ulicy Sienkiewicza stoi siermiężny ogródek piwny. Nie dość, że brzydki, to jeszcze zasłania widok na całą ulicę. Piesi muszą go omijać łukiem - interweniuje czytelniczka "Słowa".

Ogródki kawiarniane pojawiają się na deptaku jak grzyby po deszczu i ożywiają śródmieście. Jednak kiedy szpecą, trudno się z tego cieszyć. A tak jest w przypadku jednego z ogródków piwnych, który stanął na nowym placu na wysokości Galerii Adama Wolskiego.

- Takie proste ławeczki z parasolami mogą stać przed osiedlową knajpą, ale na deptaku powinno być coś specjalnego. Urządzonego z gustem. To co jest, tutaj nie pasuje. Z okna mam widok prosto na wielkie, białe płachty z logo browaru - mówi pani Krystyna mieszkająca w jednym z bloków przy pięknie wyremontowanym placu. Spodziewała się, że na wiosnę będzie tu więcej zieleni, klimat kafejek i lodziarni z miłą muzyczką.

- Wszystko jest do przeżycia, ale nie rozumiem, dlaczego zamiast przytulić tę piwiarnię do jednego z budynków, postawiono ją w samej osi ulicy Sienkiewicza - denerwuje się nasza czytelniczka. - W ten sposób nie widać ani jej początku, ani końca i to tylko dlatego, że coś ją zagraca pośrodku.

W Miejskim Zarządzie Dróg poinformowano nas, że usytuowanie wszystkich letnich ogródków na ulicy Sienkiewicza było skonsultowane z wojewódzkim konserwatorem zabytków, który nie miał zastrzeżeń co do wyglądu i usytuowania ogródka pośrodku deptaka. Jednak pracownice Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków kategorycznie zaprzeczyły.

- Tylko ogródek kawiarni "Pod Aniołem" ma naszą zgodę. W przypadku drugich parasoli wydałyśmy tylko kilka wstępnych opinii, na podstawie których MZD może wydać zezwolenie na zajęcie pasa drogowego. Dopiero wtedy taki najemca powinien zgłosić się do nas po zgodę, ale tego nie zrobił - powiedziały nam pracownice urzędu. - To nie jedyna interwencja, jaka do nas trafiła w sprawie tego placu. Mieszkańcy pobliskich kamienic narzekają także na plany budowy szaletów publicznych na podwórzach.

Jak w końcu będzie z ogródkiem piwnym stojącym na środku ul. Sienkiewicza? Zapytaliśmy o to dyrektora MZD.

- Nie mogliśmy wydać zgody na postawienie parasoli bliżej budynku, bo teren ten nie należy do nas, tylko do wspólnoty mieszkaniowej. Stąd usytuowanie na osi jezdni. Jednak dla tych, którym się to nie podoba, mam pocieszającą wiadomość: miasto jest w trakcie regulowania spraw własnościowych działki i jak tylko przejdzie ona pod nasz zarząd, będziemy mogli ogródek piwny przesunąć. Myślę, że jest to kwestia około miesiąca - zapewnił nas dyrektor Piotr Wójcik.

Anna Niedzielska

[wersja do druku]

Nr wydania: 17098, data dodania: 30-05-2006 , mutacja: A , wyświetlenia: 5914

< wróć

linia

Komentarze:

slaby, 30-06-2006, 16:35

jak komus sie nie podobaja ogrodki piwne to niech tamtedy nie chodzą,a najbardziej sie nie podoba tym ktorzy mieli swoje ogrodki na placu wolnosci no i oczywiscie tym starym babka ktore tam mieszkaja

WLE, 13-06-2006, 09:31

Lubię piwo (byle bez dodatku wody) i stoisko na środku ulicy jest OK!

martino, 09-06-2006, 20:20

mieszkam na stale we wloszech, tutaj jest to raczej normalny taki widok wystawionych kszesel i stolikow na glownej ulicy, mysle ze nie ma nic w
tym zlego o ile bedzie panowal tam porzadek i kultura.
Niestety znajac polska kulture, lepiej alkocholu zeby nie sprzedawali,
a zamiast tego kawe i cherbate!!!!!!!!!!!!!! tak jak we wloszech.

miszka, 05-06-2006, 08:41

Po remoncie powstał piękny plac, który nie musiał być zagospodarowany, zwłaszcza przez te ohydne ogórdki piwne. Miałem nadzieję, że będzie to plac, na którym będzie można spokojnie posiedzieć i napawać się urokiem tego miejsca. Ewentualnie można pozwolić na kilka kawiarnianych stolików, ale nie te obskurne parasole i piwo, które do tego miejsca kompletnie nie pasują. No cóż, czar prysł i tylko wstyd się przyznać, że mamy takich bezmyślnych urzędników, którzy mają głęboko gdzieś tam wygląd naszego miasta, które, między innymi dzięki nim, wygląda tak jak wygląda. Gdzie w tym momencie jest pan prezydent i jego dobry gust i chęć upiększania miasta? Zgroza proszę Pana prezydenta. Jak Pan mógł na coś takiego pozwolić? Czy nie razi Pana to co tam zrobiono?

nikt, 04-06-2006, 10:31

> Re: Marcin
> Dlaczego tylko piwko. Cóż to za atrakcja. Może ciasteczka, kawka, herbatka i lody. Niech inni właściciele ogródków piwnych zobaczą jakie tłumy w weekendy są u Banatkiewicza aż chłopina się rozbudowuje.
Banatkiewicz sie nie rozbudowuje tylko został zmuszony do czasowej wyprowadzki przez właścicieli lokali. Podobnie było z Panem Sikorą i z Kawiarnią Esencja - która przestała istnieć. Ale cóż, liczy się kasa :)

więcej komentarzy >


Copyright "Słowo"