25 października 2014 r., wydanie nr: 17098. Imieniny: Ingi, Darii, Sambora   Startuj z nami 
 
Słowo - region radomski
Szukaj:   +zaawansowane  
 
|   Wiadomości   |   Sport   |   Imprezy   |   Forum   |   Archiwum   |
 
 
 Słowo > Radom > Magazyn "Słowa"

Diabelski kurz wypala mózgi

Met, speed, lód, kryształ - to tylko kilka nazw dla metamfetaminy, narkotyku, który "zdobywa" świat. Szybko uzależnia, wypala mózg, z człowieka robi zwierzę.

- Zero zmęczenia, zero głodu, nie potrzebujesz spać. Możesz zdobywać świat - tak piszą internauci o metamfetaminie. - No i seks jest zaj...y.

Ale nie piszą już o tym, że długo stosowany narkotyk na trwale uszkadza mózg. Że psychologiczne skutki stosowania metamfetaminy mogą niekiedy przypominać objawy schizofrenii: paranoję, halucynacje. Że wywołana przez narkotyk paranoja może prowadzić do myśli samobójczych. I że często tak właśnie kończą narkomani.

Kariera lodu

Metamfetamina jest pochodną amfetaminy. Bezwonny biały proszek, który łatwo daje się rozpuszczać w wodzie. "Wynalazł" ją japoński farmaceuta w 1919 roku. W latach pięćdziesiątych dwudziestego stulecia w Stanach Zjednoczonych była stosowana jako środek wspomagający odchudzanie i przeciwdepresyjny. Jej legalna kariera skończyła się w latach 70-tych, kiedy rząd zdelegalizował metamfetaminę. Ale zaczęło się jej życie w drugim obiegu. Pobudza układ nerwowy o wiele silniej niż amfetamina. Wywołuje euforię podobną do tej, jaką daje kokaina, ale trwającą o wiele dłużej.

Met można wciągać nosem, wstrzykiwać dożylnie, połykać. Jeśli występuje w postaci kryształków (tzw. ice - lód), pali się ją w szklanych fajkach. To ostatnie jest bardzo popularne np. na Hawajach. Narkotyk działa natychmiast - dlatego nazywany jest speedem (speed - ang. szybkość). Efekty zależą od tego, w jaki sposób narkotyk znajdzie się w naszym organizmie. Po wypaleniu lub wstrzyknięciu w żyłę w ciągu 5 -15 sekund występuje tzw. "rush" lub "flash" , krótkotrwały okres niezwykle intensywnej euforii. Dłuższą euforię, tzw. high, można uzyskać połykając met lub wciągając ją nosem. High trwa nawet kilkanaście minut. Do tego dochodzi poczucie siły, brak zmęczenia, no i popęd seksualny.

Diabelski kurz

Met można wyprodukować w domu. Jej podstawowym składnikiem jest efedryna, która wchodzi w skład popularnych leków przeciwko astmie, alergiom, przeziębieniom. Do tego ogólnie dostępne chemikalia, jak jodyna i amoniak. Przepis na narkotyk można znaleźć w Internecie. Tylko czy warto po niego sięgnąć? Niesamowite poczucie szczęścia bierze się stąd, że narkotyk powoduje iż w naszym organizmie uwalnia się ogromna ilość hormonów, które nas w ten błogi stan wprowadzają (dopamina i serotonina). Tyle że równocześnie met niszczy komórki, wytwarzające te hormony. A to prowadzi do poważnych zaburzeń układu nerwowego. Według specjalistów, metamfetamina wręcz wypala mózg. Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego badali skutki, jakie powoduje narkotyk. Wnioski są zastraszające. U badanych ludzi nieodwracalnie zniszczone zostało 10 proc. mózgu! Diabelski kurz - bo tak też bywa nazywana metamfetamina - robi z mózgu sito. Do takiej samej destrukcji dochodzi w naszych ustach, a konkretnie w zębach. Met powoduje, że stają się wrażliwe, łamliwe, czernieją. Ludziom, którzy nie skoczyli jeszcze 30 lat trzeba usuwać wszystkie zęby.

Z Ameryki do Europy

- Przychodzą do nas pacjenci, którzy przyznają się do zażywania metamfetaminy - mówi jeden z kieleckich terapeutów. - Ale to sporadyczne wypadki. Poza tym nasi narkomani zwykle mieszają różne rodzaje narkotyków.

W tej chwili metamfetamina bardzo popularna jest w Japonii, Stanach Zjednoczonych. W Ameryce sięgają po nią głównie kobiety. Daje im energię do zajmowania się domem, dziećmi i... powoduje chudnięcie.

Wśród gospodyń domowych modna jest tzw. biker cofee, czyli kawa na rowerek (treningowy) z dodatkiem metamfetaminy. Poza tym jest popularna wśród tych wszystkich, którzy biorą udział w wyścigu szczurów, czyli pędzie do kariery. Trzeba coraz dłużej pracować, coraz mniej spać - czyli zmusić do tego organizm za pomocą narkotyku. W USA w ciągu roku liczba osób zażywających metamfetaminę wzrosła o 68 procent!

- W Polsce metamfetamina to dziesięć procent rynku amfetaminowego, czyli amfetaminy i wszystkich jej pochodnych - mówią policjanci z Centralnego Biura Śledczego. - To rzeczywiście trochę więcej, niż parę lat temu. Ale Polska to potentat amfetaminowy. Grupy przestępcze nie będą same sobie robić konkurencji, produkując metamfetaminę. Być może będzie popularna w "domowej" produkcji, tak jak kiedyś tzw. kompot. Ale raczej nie grozi nam jej zalew.

Tymczasem met staje się coraz bardziej popularna w Czechach, gdzie właśnie produkuje się ją tanio, w domowych laboratoriach. Stamtąd trafia na południe Polski.

Jak zwierzę

Wiele osób sięga po metamfetaminę w nadziei na superseks, który podobno zapewnia. Ale oprócz tego zapewnia też napady niekontrolowanej wściekłej agresji. Pobudzony narkoman jest nieobliczalny, wdaje się w bójki, demoluje otoczenie, może nawet zabić. Nie jest w stanie kontrolować tego, co robi. Według amerykańskich statystyk w ubiegłym roku np. w Kalifornii prawie 90 procent aktów przemocy w rodzinie popełniono pod wpływem metamfetaminy. - Widziałem filmy zrobione przez amerykańską policję narkotykową - opowiada jeden z kieleckich policjantów. - Człowiek po prostu przeistacza się w zwierzę. To okropne. W naszym województwie jak do tej pory na szczęście nie spotkaliśmy się z tym narkotykiem.

"Kryształ" szybko uzależnia. Przyjemne efekty jego działania szybko mijają, wiec trzeba zażywać narkotyk coraz częściej, aby ciągle być "na haju". Więc narkomani nie jedzą, nie śpią tylko wstrzykują sobie kolejne działki. Po jego odstawieniu są ciągle zmęczeni, wpadają w depresję, w paranoję, mają samobójcze myśli. Bywa, że te myśli wprowadzają w czyn.

Przy pisaniu tekstu korzystałam z informacji podanych przez "Newsweek".

MONIKA WOJNIAK

[wersja do druku]

Nr wydania: 16887, data dodania: 16-09-2005 , mutacja: ABC , wyświetlenia: 7781

< wróć

linia

Komentarze:

ja, 26-08-2006, 19:42

co za bzdrury

więcej komentarzy >


Copyright "Słowo"