W zbrojeniówce może wybuchnąć strajkChcemy gwarancji rządu
Glauberyt to jeden ze sztandarowych produktów fabryki Broni „Łucznik”. Czy zostanie wyparty z rynku przez zagraniczną konkurencję? Fot. M. Skorupa |
RADOM. – W branży zbrojeniowej może dojść do wybuchu strajku – ostrzega Zbigniew Cebula, przewodniczący „Solidarności” w Fabryce Broni „Łucznik”. To efekt obaw pracowników o przyszłość ich zakładów. Związkowcy z przedsiębiorstw lotniczych i zbrojeniowych zorganizowali kilka dni temu manifestację pod Kancelarią Premiera przeciwko przystąpieniu Polski do europejskiego „Kodeksu postępowania w zakresie zamówień obronnych”. Uważają oni, że w ten sposób rząd zgadza się na wystawienie polskich przedsiębiorstw na otwartą, a przez to nierówną konkurencję z koncernami zagranicznymi. To właśnie firmy zachodnie będą przejmować – twierdzą pracownicy – kontrakty na broń dla polskiej armii i szybko doprowadzą do bankructwa polskie firmy. – Zanim otworzymy nasz rynek, powinien obowiązywać okres ochronny, aby nasze zakłady mogły się wzmocnić i rozwinąć – mówi Zbigniew Cebula. Ministerstwo Obrony Narodowej, aby uspokoić pracowników zbrojeniówki, ogłosiło na swoich stronach internetowych pakiet rozwiązań, które mają pomóc polskim firmom. Mówią one m.in. o przyjęciu wieloletniego harmonogramu zakupów i modernizacji uzbrojenia i sprzętu wojskowego, czy o wyłączeniu spod europejskiego kodeksu niektórych przetargów na dostawy sprzętu. Ponadto MON miałoby stawiać takie warunki na przetargach, aby zapewnić w nich udział polskich firm. Mowa jest też o wspieraniu badań naukowych i prac rozwojowych na rzecz polskiego przemysłu obronnego. Ministerstwo zapowiada też, że rząd będzie wspierał dalszą restrukturyzację polskiego przemysłu obronnego, polegającą m.in. na jego konsolidacji i koncentracji. Związkowcy podchodzą na razie do tego dokumentu z rezerwą. – Nic nie wiemy oficjalnie, tak jak dziennikarze, dokument poznaliśmy tylko w internecie – podkreśla Cebula. – Jesteśmy zainteresowani konkretnymi rozwiązaniami, a nie projektami, bo ty6ch w przeszłości było wiele, a i tak nie uchroniły firm zbrojeniowych przed upadłością. Dlatego Sekcja Krajowa NSZZ „S” Przemysłu Obronnego wystąpiła do rządu o rozpoczęcie rozmów w sprawie przyszłości sektora zbrojeniowego. „S” czeka na szybka odpowiedź, zapowiadając na 30 maja rozpoczęcie pogotowia strajkowego. Jeśli to nic nie pomoże, w czerwcu może wybuchnąć strajk ostrzegawczy, a po nim protest bezterminowy. - MON popełnił poważny błąd, zgadzając się na kodeks – nie ma wątpliwości Z. Cebula. – Najwyraźniej ulegliśmy lobbingowi zagranicznego kapitału.
Krzysztof Losz |