Prąd leczy serce!KIELCE. 62-letnia kobieta z poważnymi zaburzeniami serca została wczoraj poddana nowoczesnemu zabiegowi - ablazji. Przez jej serce przebiegł prąd o wysokiej częstotliwości. Pacjentka czuje się dobrze. To dla szpitala wojewódzkiego prawdziwa rewolucja. Zabieg przeprowadzała lekarka z Kielc - dr Monika Klank-Szafran oraz prof. Zbigniew Kalarus ze Śląskiego Centrum Kardiologii. Asystowało im kilkunastu specjalistów, w tym także dwóch innych fachowców ze Śląska - dr Oskar Kowalski i Radosław Lenarczyk. - Jedną z częstszych, a jednocześnie groźniejszych przypadłości naszego serca jest jego wadliwy rytm - tłumaczyła doc. dr hab. Marianna Janion, szefowa Świętokrzyskiego Centrum Kardiologii. - Napady częstoskurczu, dodatkowe skurcze, tzw. walenie serca - wszystko to może doprowadzić do groźnych komplikacji, z utratą przytomności włącznie. Taki rytm bardzo też osłabia naszą „pompę” i doprowadza do jej niewydolności. Tymczasem farmakologia nie zawsze jest skuteczna. Współczesna medycyna znalazła jednak rozwiązanie: prąd. Ablacja - bo tak zabieg nazywa się fachowo, polega na wszczepianiu specjalnej elektrody - poprzez naczynia krwionośne - w miejsce zaburzeń. Prąd wysokiej częstotliwości likwiduje ognisko nieprawidłowego rytmu i serce zaczyna pracować normalnie. Natomiast profesor Kalarus był pełen podziwu dla kieleckich lekarzy. - To jest wspaniała kadra, która chce się uczyć - stwierdził po przeprowadzeniu zabiegu. - W takich centrach jak to jest przyszłość polskiej kardiologii. Dumy nie krył Jan Gierada, dyrektor szpitala. - Otwarcie pracowni elektrofizjologii było naszym marzeniem od dłuższego czasu - stwierdził dyrektor. - Gromadziliśmy systematycznie sprzęt, szkoliliśmy lekarzy, zatrudniliśmy specjalistów ze Śląska. Ciszę się, że się udało przede wszystkim za względu na chorych - nie będą już musieli na zbiegi jeździć do innych ośrodków.
(red) |