07 wrzesnia 2010 r., wydanie nr: 17098. Imieniny: Regina, Marek, Ryszard   Startuj z nami 
 
Słowo - region świętokrzyski
Szukaj:   +zaawansowane  
 
|   Wiadomości   |   Sport   |   Forum   |   Archiwum   |
 
 
 Słowo > Świętokrzyskie

Z kanału do zalewu

LESZCZYNY. - Przed dziewiątą ludzie do mnie przybiegli, bo zobaczyli jak ze studzienki ścieki wylewają się i płyną prosto do rzeki. Jak to zobaczyłem, to aż mi się płakać chciało - mówi Czesław Dudek.

W sobotę rano ktoś zauważył, że do Lubrzanki płyną ścieki od strony przepompowni. Mieszkańcy powiadomili służby ratownicze. Jako pierwsi zjawili się strażacy. Nie mogąc się dostać do przepompowni, zawiadomili konserwatorów. Dopiero po dwóch godzinach uruchomiono przepompownię i zatrzymano wypływ. Jak się okazało pływak był zanieczyszczony i doszło do zatkania urządzeń. W efekcie czego zbiornik przepełnił się.

Przepompownia należy do Urzędu Gminy Górno. Ale mieszkańcy i strażacy nie doczekali się reakcji ze strony władz. - Moja rola się już kończy - powiedział po trzech godzinach pracy bryg. Krzysztof Janicki, zastępca komendanta Miejskiej Komendy Państwowej Straży Pożarnej. - Doszło do skażenia biologicznego wody, władze powinny przysłać tu specjalistów z ochrony środowiska. Tylko problem w tym, że tu nie ma z kim rozmawiać. Wielokrotnie dzwoniłem do wójta Górna Jarosława Królickiego, ale nie odbierał telefonu. Również wysłani po niego policjanci wrócili z kwitkiem.

Chwilę potem zamiast wójta na rowerze zjawił się jego... syn. Gdy mieszkańcy zaczęli pytać o ojca, chłopak uciekł. - Wójt jak zwykle chowa głowę w piasek - mówi sołtys Leszczyn Jan Hińcza. - Zamiast tutaj przyjechać jako zwiadowcę syna nasyła.

- To niedopuszczalne! - krzyczeli mieszkańcy. - W sytuacji kryzysowej nie ma nikogo z władz. To przecież do ich obowiązku należy dopilnowanie i konserwowanie przepompowni.

Krzysztof Janicki wyręczył wójta i skontaktował się z Małgorzatą Janiszewską ze Świętokrzyskiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. - Nie trzeba być ekspertem, żeby stwierdzić, że jest tu złe rozwiązanie techniczno-budowlane. Bo kto buduje studzienkę kanalizacyjną zaledwie 33 metry od rzeki? Przyślemy tu nadzór budowlany, który skontroluje, czy przepompownię wybudowano zgodnie z projektem. A my będziemy sprawdzać jak była eksploatowana. Do tego czasu zakazujemy kąpieli i połowu ryb.

O skażeniu został również poinformowany dyżurny wojewody. - Ponieważ nie ma nikogo z władz gminy, przekazaliśmy pismo sołtysowi wsi, żeby powiadomił wójta o obowiązku zabezpieczenia terenu i oznakowaniu - mówi Krzysztof Janicki.

Teraz sanepid będzie robił pomiary i badał wodę z zalewu. Jednak nie wiadomo dokładnie, przez ile dni fekalia lały się do rzeki. Mieszkańcy mówią, że od dwóch dni było czuć smród w okolicy. Rybacy już w piątek zauważyli śnięte ryby. - Na pewno dzieciom nie pozwolimy się kąpać w zalewie - zapowiadają mieszkańcy. Zamierzają zawiadomić prokuraturę. - Z naszych podatków utrzymujemy ochronę środowiska w gminie. Zamiast siedzieć na stołkach, niech ruszą w teren.

Postępowanie w tej sprawie prowadzi również posterunek policji w Górnie.

Agnieszka Białek

[wersja do druku]

Nr wydania: 17096, data dodania: 28-05-2006 , mutacja: AC , wyświetlenia: 5601

< wróć

linia

Komentarze:

Obywatel, 31-05-2006, 13:01

> Re: Patriota
> Słuchaj
\"Koniowi\" takie tłumaczenie ma wielki łeb to mu się zmieści. Porównaj sobie przypadek stadionu międzyszkolnego, czy choćby katowickiej hali. Wójt jest odpowiedzialny za nadzór i WCALE NIE TWIERDZĘ I NIE TWIERDZIŁEM, ŻE JEST NIEUCZCIWY !!! Wszyscy dostają hipsum dyrdum na punkcie władzy w Gminie Górno, czy jak ??? Nie interesuje mnie kto tam rządzi może to robić nawet Kubuś Puchatek, byle robił sprawnie i dobrze. Jakiś konserwator nadzoruje prace oczyszczalni ??? podlega wójtowi ??? No, to o co chodzi ??? A byliście we wojsku ??? i nie tym nowym, ale starym \"Ludowym\" twierdzenie było takie: \"nie ma złego żołnierza, zawsze dowódca jest do d..y\" i to by było na tyle...

j.w., 30-05-2006, 22:53

Ta studzienka jest za blisko rzeki, jest notorycznie zalewana i zawsze będą wycieki w takich momentach. Teraz winne było niedbalstwo i nie czyszczone urządzenia. Pojedźcie tam i zobaczcie jak musiała tłuc pokrywa z tej studzienki obok, że odbiła kołnierz z tynku ??? Te awarie musiały zdarzać się wielokrotnie i być długotrwałe. Moim zdaniem to błąd w sztuce i konieczna będzie przebudowa sieci. Dlatego tam umiejscowiono studzienkę bo ktoś nie chciał przepuścić przez swoje sieć kanalizacyjną - omawiano ten problem na zebraniach. Zmieniono koncepcję projektową. Ciekawe czy wie o tym SAPARD, który płacił za inwestycję?

Patriota, 30-05-2006, 15:50

Słuchaj '' obywatelu'' !!! Po pierwsze to Wójt nie odpowiada za zalew w Cedzynie, a po drugie to nie jest wszystkiego w stanie dopilnować !!! Każdy ma prawo wyjechać na odpoczynek choćby na pielgrzymkę , więc nie mów że chowa glowę w piasek !!!

PS, 30-05-2006, 15:40

Wójt Górna jest przede wszystkim uczciwym człowiekiem ! Nigdy mu nie udowodniono, że coś ukradł chociaż go wielokrotnie oskarżano !!! Jeśli Chcecie mieć innego urzędnika to znaczy że jesteście za tym aby naszym krajem rządziła korupcja i złodziejstwo !!! Inni kandydaci na wójta w tej gminie albo są zbyt młodzi i chcą tylko posiąść to stanowisko dla pieniędzy albo zbyt starzy, aby jeszcze bardziej się wzbogacić !!!

Ja, 30-05-2006, 12:19

Pewnie najlepiej zlikwidujmy oczyszczalnie, wróćmy do naszych miniszamb, do których nikt, a już na pewno wójt nie będzie mógł sie przypier****c, bo nasze, a na pewno woda w zalewie będzie krystalicznie czysta! Ludzie ten zalew nigdy nie był na tyle czysty, by rozsądny człowiek chciał się w nim kąpać! Nawet, gdy wójtem nie był pan Królicki.

więcej komentarzy >


Copyright "Słowo"