Raczej I ligaPo raz kolejny przełożono termin podjęcia decyzji w sprawie przyszłości żeńskiego zespołu Vive. Prawdopodobnie kielczanki nie zostaną jednak zgłoszone do rozgrywek ekstraklasy. Wczoraj zarząd KS Vive nie podjął ostatecznej decyzji. Odbyły się jedynie rozmowy z zawodniczkami i trenerką, Ewą Kruk. - Nie mogę zdradzić szczegółów tego spotkania, poruszaliśmy różne kwestie, ale decyzje odnośnie przyszłości nie zapadły - powiedziała "Słowu" trenerka Vive. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że zarządowi KS Vive nie udało się niestety pozyskać sponsora, którego wsparcie finansowe umożliwiłoby kieleckiej "siódemce" grę w ekstraklasie. Wszystko wskazuje więc na to, że Vive połączy się z I-ligowym Kieleckim Stowarzyszeniem Sportowym i w przyszłym sezonie będzie rywalizowało na zapleczu ekstraklasy. - Jesteśmy o krok od połączenia, zarządy obu klubów są zgodne w tej kwestii - powiedział wczoraj "Słowu" Marek Rolak, prezes KSS. - W środę się spotykamy, aby ustalić ostateczne szczegóły. Jeśli dojdzie do połączenia, a wszystko wskazuje, że tak się stanie, drużyna będzie grała pod szyldem KSS. To zabieg marketingowy, bo będziemy szukać sponsora. W przypadku fuzji klubów Kielce zapewne opuszczą najlepsze zawodniczki Vive. Na pewno nie będzie nas stać na utrzymanie ich kontraktów. Mimo to drużyna będzie mocna, myślę, że za rok lub dwa przynajmniej zapuka do bram ekstraklasy. Dzisiaj decyzja w sprawie przyszłości żeńskiej sekcji Vive musi już zapaść, ponieważ 31 maja mija termin zgłoszenia drużyn do sezonu 2006/2007.
(er) |